Trzy do czterech filiżanek zielonej herbaty dziennie, wypijane regularnie przez kilka tygodni, wiążą się ze spadkiem poziomu enzymów wątrobowych u osób ze stłuszczeniem wątroby. Za tym efektem stoją katechiny, przede wszystkim EGCG, związek o działaniu przeciwutleniającym, który wpływa na gospodarkę tłuszczową w komórkach wątroby. Naukowcy zastrzegają jednak, że siła tego efektu zależy od stanu zdrowia pijącego, a sama herbata nie zastępuje diagnostyki ani rozmowy z lekarzem. Mechanizm, przez który zwykły napój wpływa na jeden z najważniejszych narządów organizmu, tłumaczą dietetyczki zajmujące się chorobami metabolicznymi wątroby.
Katechiny z zielonej herbaty wspierają zdrowie wątroby
Wątroba usuwa z krwi szkodliwe substancje i produkuje żółć niezbędną do trawienia tłuszczów. Pomaga też utrzymać prawidłowy poziom glukozy i cholesterolu, więc jej sprawne działanie wpływa na metabolizm całego organizmu. Od lat naukowcy sprawdzają, które związki roślinne mogą tę pracę wspierać. Wśród nich najwięcej uwagi przyciągają katechiny zawarte w zielonej herbacie, zwłaszcza EGCG, czyli galusan epigallokatechiny. Związek ten ogranicza stres oksydacyjny w komórkach wątroby i wpływa na procesy zapalne. Uczestniczy też w regulacji gospodarki tłuszczowej wewnątrz hepatocytów.
Szczególnie dużo miejsca w tych badaniach zajmuje MASLD, czyli metaboliczna stłuszczeniowa choroba wątroby, nazywana wcześniej NAFLD lub niealkoholowym stłuszczeniem wątroby. Rozwija się ona przez nadmierne odkładanie tłuszczu w komórkach wątroby i często współwystępuje z otyłością, cukrzycą typu 2 oraz podwyższonym poziomem trójglicerydów. Dietetyczka Johannah Katz wskazuje, że regularne picie zielonej herbaty bywa powiązane z poprawą wskaźników pracy wątroby, zwłaszcza u osób z tą chorobą. Sama poprawa nie jest jednak gwarancją.
Stłuszczenie wątroby dotyka co czwartego dorosłego Europejczyka
Stłuszczenie wątroby to dziś jedno z najczęstszych schorzeń tego narządu w Europie. Przegląd systematyczny badań klinicznych z 2021 roku przygotował zespół naukowców z Uniwersytetu Ateńskiego. Wykazał, że stłuszczenie wątroby przekracza próg 25 procent wśród dorosłych mieszkańców Europy. Odsetek rośnie wraz z częstością otyłości i cukrzycy typu 2 w danej populacji, a w grupach z tymi schorzeniami bywa znacznie wyższy niż w populacji ogólnej.
Czynniki napędzające tę skalę są dobrze znane. Otyłość, cukrzyca typu 2 i mało aktywny tryb życia zwiększają ryzyko stłuszczenia wątroby niezależnie od kraju zamieszkania pacjenta, co czyni tę chorobę jednym z najważniejszych problemów zdrowia publicznego w Europie.
Dawka zielonej herbaty obniża enzymy wątrobowe
Enzymy wątrobowe, takie jak ALT czy AST, to podstawowy parametr oceny stanu tego narządu. Ich podwyższone wartości bywają sygnałem uszkodzenia komórek wątroby lub toczącego się w niej procesu chorobowego. Dietetyczka Malina Malkani wskazuje, że przyjęcie nawyku regularnego picia zielonej herbaty wiąże się ze spadkiem poziomu tych enzymów, widocznym nawet po kilku tygodniach systematycznego spożywania tego napoju. Według niej spadek ten sygnalizuje zmniejszenie stanu zapalnego wątroby i pojawia się zwykle u osób pijących trzy do czterech filiżanek dziennie.
Katechiny działają też poza samym obniżaniem enzymów. Wspierają autofagię, czyli naturalny mechanizm usuwania uszkodzonych elementów wnętrza komórki, i ograniczają stan zapalny w tkance wątrobowej. Katz opisuje to jako wielotorowe wsparcie metabolizmu tłuszczów w wątrobie. Krótko, chronią wątrobę na kilku poziomach naraz.
Sposób parzenia zielonej herbaty decyduje o ilości katechin
Nie każda filiżanka niesie tyle samo katechin. Z badań nad parametrami parzenia wynika, że najwięcej EGCG uwalnia się przy temperaturze wody bliskiej 85 stopniom Celsjusza i czasie parzenia rzędu trzech minut. Wydłużanie parzenia ponad ten czas nie zwiększa już ilości katechin, a w niektórych przypadkach nawet ją obniża, ponieważ część związków przekształca się w inne formy chemiczne.
W praktyce parzenie zbyt krótkie lub zbyt chłodną wodą nie wykorzystuje pełnego potencjału liści, a parzenie zbyt długie pogarsza smak bez dodatkowej korzyści dla wątroby. Prosta zasada, niekoniecznie oczywista dla każdego.
Poziom dowodów naukowych za zieloną herbatą jest ograniczony
Doniesienia o zielonej herbacie różnią się poziomem dowodu, od pojedynczych badań po metaanalizy. Metaanaliza badań klinicznych z 2020 roku, obejmująca kilkanaście randomizowanych prób z udziałem zdrowych osób i pacjentów z niealkoholowym stłuszczeniem wątroby, nie potwierdziła jednoznacznego wpływu zielonej herbaty na enzymy wątrobowe w całej badanej grupie. W podgrupie pacjentów z już rozpoznanym stłuszczeniem efekt okazał się umiarkowany i korzystny, podczas gdy u osób zdrowych enzymy wątrobowe nieznacznie wzrosły. Różnica, i to spora.
Sytuacji nie zmieniają obecne wytyczne kliniczne. Wydały je wspólnie trzy europejskie towarzystwa naukowe zajmujące się wątrobą, cukrzycą i otyłością, EASL, EASD i EASO. Ich wspólne wytyczne, ogłoszone w 2024 roku, jako podstawę leczenia MASLD wskazują zmianę stylu życia, obejmującą redukcję masy ciała i regularny ruch, najlepiej przy diecie śródziemnomorskiej. Priorytetem pozostaje więc cały sposób odżywiania i aktywność fizyczna.
Zielona herbata może zaszkodzić wątrobie w rzadkich przypadkach
Regularne picie parzonej zielonej herbaty w ilościach opisywanych w badaniach uznaje się za bezpieczne. Granicę między bezpieczną filiżanką a ryzykowną dawką wyznacza źródło katechin. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) przeanalizował 49 badań interwencyjnych i nie znalazł dowodów na uszkodzenie wątroby przy piciu do pięciu filiżanek dziennie, co odpowiada około 700 miligramom EGCG. Zagrożenie pojawia się dopiero przy znacznie wyższych dawkach skoncentrowanych katechin, spotykanych w suplementach diety. Powyżej 800 miligramów EGCG dziennie z suplementów urząd odnotował podwyższone ryzyko rzadkiej reakcji wątroby, nazywanej idiosynkratyczną. Rzadko, ale realnie. Taka reakcja zależy od indywidualnej wrażliwości organizmu. Nie zależy wyłącznie od wysokości dawki.
Zupełnie inną sprawą jest moment, w którym warto zgłosić się do lekarza. Wspólne wytyczne europejskich towarzystw zajmujących się wątrobą, cukrzycą i otyłością zalecają diagnostykę w kierunku MASLD u osób z czynnikami ryzyka metabolicznego, takimi jak otyłość czy cukrzyca typu 2, jeśli towarzyszą im nieprawidłowe wyniki enzymów wątrobowych lub zmiany widoczne w badaniach obrazowych. Picie zielonej herbaty nie zastępuje tej diagnostyki. Jest jedynie dodatkiem do postępowania, które i tak wymaga konsultacji z lekarzem rodzinnym lub hepatologiem, gdy wyniki krwi odbiegają od normy.
Bez diety i ruchu zielona herbata nie wystarczy
Sama filiżanka nie odwróci choroby. Wspólne wytyczne trzech europejskich towarzystw naukowych zalecają w leczeniu MASLD redukcję masy ciała o siedem do dziesięciu procent, co poprawia stłuszczenie oraz wyniki prób wątrobowych ocenianych w badaniach krwi. Redukcja przekraczająca dziesięć procent wiąże się dodatkowo z cofnięciem włóknienia wątroby. Rekomendowanym modelem żywieniowym jest dieta śródziemnomorska, oparta na warzywach, owocach, oliwie, roślinach strączkowych i rybach. Wytyczne zalecają też ograniczenie alkoholu, który dodatkowo obciąża wątrobę.
Malkani zwraca uwagę, że osoby pijące zieloną herbatę codziennie przez miesiące lub lata rzadziej zapadają na stłuszczenie i raka wątroby, co wiąże ona z długofalowym działaniem przeciwutleniaczy oraz korzystnym wpływem na stan zapalny tego narządu. Taki efekt wymaga jednak czasu i konsekwencji. Nie wystarczy pojedyncza filiżanka wypita od święta.

